Energia
Data dodania: 2013-02-06
W poprzednim wpisie pisałem o tym, że w środę jedziemy do zakładu energetycznego. Tak też się stało. Dziś podpisaliśmy umowę o dostawę energii na czas nieokreślony. W ciągu następnych 5. dni mają nam podłączyć licznik i możemy cieszyć się prądem, nie jakimś tam budowlanym a prądem na potrzeby gospodarstwa domowego. Brzmi dumnie. Tym samym zakończyliśmy etap papierologii i śmigania po urzędach. Co prawda zostało jeszcze ujawnienie budynku w księgach wieczystych, ale to już pikuś i opłata niewielka bo tylko 60 złociszczy. Dziś też ostatecznie rozliczyłem się z kierownikiem budowy. Teraz wykończanie i przeprowadzka na wiosnę.
Komentarze