Strop zalany. Trochę pogoda nie dopisała, chwilami padał deszcz. Nasi fachowcy po zalaniu musieli go na wszelki wypadek przykryć plandekami. Nie obyło się bez małych problemów. W jednym miejscu, a dokładniej nad drzwiami z garażu na zaplecze domu, wypchęło dwie deski. Dziś fachowcy skuli to co nie potrzebne.
Poniżej fotki z tego etapu.
Gruchy z betonem.

Szef naszej ekipy osobiście wylewał beton na schody.

Efekt końcowy

A tak wyglądają schody po zalaniu.

No i skucha fachowców. Odstające deski.

A tak wyglada naprawa błędu. Fachowcy musieli siekierką zbierać to co odstawało. Teraz jest OK.

Komentarze